WYCHOWANIE

Ewelina Doncbach - Historia mojego dziadka - żołnierza spod Monte Cassino, pilota RAF-u

 
Ewelina Doncbach
 
                                 Mój dziadek – żołnierz spod Monte Cassino, pilot RAF-u
 
Józef Zaczkowski urodził się w roku 1915 w Wąsewie, niewielkim mieście na Mazowszu. Od najmłodszych lat był zafascynowany lotnictwem. Po odbyciu kursów szybowcowych trafił do Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie, gdzie zdobył szlify podporucznika pilota.
Mimo wykształcenia, z powodu problemów w polskim lotnictwie, został przeniesiony do jednostki łączności i zagrożenia chemicznego w Ostrowi Mazowieckiej. Stacjonując tam, poznał Marię Kopańską – miłość swego życia, przyszłą żonę.
W czasie drugiej wojny jednostka, do której należał podporucznik Zaczkowski była celem wielu niemieckich bombardowań, w wyniku czego została przeniesiona na tereny wschodniej Polski. W odpowiedzi na ataki zbrojne ze strony Niemców, żołnierzy skierowano do obrony rubieży wschodnich. Po walkach Józef Zajączkowski znalazł się w niewoli radzieckiej i został wywieziony na roboty aż za koło podbiegunowe, do Koniecgoria nad Peczorą. W roku 1941, po rocznym pobycie w łagrze, został zwolniony do tworzącej się w Związku Radzieckim Armii Polskiej generała Władysława Andersa. W roku 1942 armia ta, za zgodą Józefa Stalina, została wyprowadzona przez Morze Kaspijskie do Iranu i dalej na front włoski. 18 maja 1944 żołnierze dowodzeni przez Andersa , miedzy innymi porucznik Zaczkowski, zatknęli biało-czerwony sztandar na gruzach benedyktyńskiego klasztoru na Monte Cassino. Zwycięska bitwa umożliwiła wojskom sprzymierzonym kontynuowanie ofensywy, której celem było zdobycie Rzymu.
Józef Zaczkowski potajemnie przedostał się do Anglii, gdzie został przyjęty do jednostek obrony lotniczej RAF-u.
Po zakończeniu wojny nie skorzystał z propozycji zamieszkania na obczyźnie. Pamiętając o Marcie Kopańskiej, w roku 1948 wrócił do Ostrowi. Kilka dni po powrocie Urząd Bezpieczeństwa umieścił go w areszcie śledczym w Ostrowi Mazowieckiej, skąd został przewieziony do więzienia na ulicy Rakowieckiej w Warszawie. Przebywał tam około pół roku. Był przesłuchiwany, torturowany, podejrzewany o współpracę z rządem brytyjskim, szpiegostwo. Nie dawno wiary temu, iż wrócił dobrowolnie.
Z powodu swej przeszłości, wykształcenia, nie mógł znaleźć pracy w Ostrowi Mazowieckiej. Dlatego po zawarciu małżeństwa z ciocią Martą podjął decyzję o zamieszkaniu w Warszawie. Razem z żoną znalazł zatrudnienie w drukarni na Woli. Józef Zaczkowski grał także na puzonie w Orkiestrze Symfonicznej Polskiego Radia, z którą nagrywał koncerty emitowane w radiu i telewizji.

 

BIP RSS
 
CMS Toruń