strona główna

2020-09-30 IN MEMORIAM

 

 

Od strony lewej Profesorowie: Jadwiga Onaszkiewicz, Dariusz Tarkowski,

Krystyna Jasińska,

Barbara Bojarska, Władysław Piecyk, Ryszard Włodawiec, Anna Żuk, Krystyna Gerc.

Pokój nauczycielski mieścił się w obecnej klasie B1 i sali przyległej.


 

Profesor Krystyna Jasińska była też Przyjacielem grupy teatralnej "Preteksty".

Na zdjęciu z polonistkami Urszulą Kosieradzką i Dorotą Bartnik.


 

 

Profesor Krystyna Jasińska


 

25 stycznia 2021 roku, tak bardzo za wcześnie i niespodziewanie, żegnamy Profesor Krystynę Jasińską. Zmarła przed świtem przepięknego zimowego dnia. 

Profesor Krystyna Jasińska była nauczycielem bibliotekarzem. Zaangażowała się bardzo w świat obowiązków i działań ponadobowiązkowych, na rzecz środowiska szkolnego, uczniów. Uznała działania dodatkowe za ważne, wręcz niezbędne i oczywiste. Jako osoba skromna nie mówiła o satysfakcji; lecz uczucie takie było widać w jej zachowaniu, spojrzeniu. Ważny dla niej był świat redakcji gazety szkolnej "Kujon". Miała wiele cierpliwości, ale przede wszystkim respektu wobec subiektywnego zdania adeptów dziennikarstwa. W "Kronice szkoły" pozostawiła wiele wpisów. Łatwo je poznać, ze względu na kaligrafię tak charakterystyczną dla czasów jej szkolnej nauki. Pełniła funkcję protokolanta posiedzeń rad pedagogicznych, jako osoba wielce skrupulatna i wnikliwa. 

Czasem żaliła się, że fabuły książek starzeją się, przestają być atrakcyjne. W zbiorze opowiadań Władysława St.Reymonta karta wypożyczeń była prawie pusta, od lat osiemdziesiątych. Profesor Jasińska przeczytała je więc, jakby z litości nad książką nieczytaną, odepchniętą jak człowiek, z którym nikt nie chce się przyjaźnić. Podobały się. Była poruszona sugestywnością zdarzeń opisanych. Stwierdziła jednak, że nie trzeba polecać tego, co jakby naturalnie pokrywa się kurzem; należy podejść z respektem do starych i modnych autorów (numerem jeden w tym czasie proza Williama Whartona). Zachęcała do czytania prasy; szczególnie pisma dziś już renomowanego, niegdyś nowego "Wiedzy i Życia", Świata Nauki". Była stałą uczestniczką szkolnych wyjazdów do teatrów (podobał jej się Czechow w teatrze Polonia); często towarzyszył Profesor Jasińskiej mąż, także bywalec warszawskich teatrów.

Gdy była blisko emerytury, zbyt często mówiła o sobie "starsza pani", za szybko i niepotrzebnie godząc się na miejsce w tle aktualnych i nowych wydarzeń. Umiała docenić inne osoby i - co wcale nie jest częste i oczywiste - powiedziec im o tym. 

Była też mistrzynią pięknej polszczyzny, słowa. 

Synowie Jakub i Wojciech są absolwentami I Liceum.

Żegnamy Panią Profesor Krystynę Jasińską. Pozostaje we wspomnieniach. 

 


 

Profesor Jasińska bardzo ceniła wiersz Jana Twardowskiego o odchodzeniu, pozostawionych rzeczach i bezradności, jaka towarzyszy odkrywaniu pustki wokół siebie; gdy jeszcze wczoraj było tak wiele osób...

 
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
(...)
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
(...) 

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
(..) 
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
(...)
 

 

 

 

Pożegnanie od grupy teatralnej "Preteksty"

Panią Profesor żegna również grupa teatralna Preteksty. W roku szkolnym 2003/2004 Pani Krystyna była współprowadzącą szkolny zespół teatralny - dziękujemy za inspirujące pomysły, nieustające wsparcie, zawsze ciepłe słowo skierowane do młodzieży. Dziękujemy Pani za rozbudzanie pasji artystycznej i miłości do literatury. Będzie Pani na zawsze w naszych sercach i wspomnieniach!

 

BIP RSS
 
CMS Toruń