PO LEKCJACH

Małgorzata Jabłońska z klasy I A (2009-2010)

 

 Mą przygodę z tańcem rozpoczęłam jako czterolatka. Jest moją największą pasją od trzynastu lat. Uważam jednak, że to, czy jest się dobrym tancerzem - nie zależy od tego, ile lat trenujesz. Oczywiście ma to pewien wpływ, lecz moim zdaniem najbardziej liczą się: talent, praca włożona w swój rozwój i wytrwałość w dążeniu do bycia doskonałym. Znam wiele osób, które zaczęły trenować dopiero w wieku licealnym, a mają na swoim koncie sukcesy godne pozazdroszczenia.
Często ciężko jest pogodzić swoją pasję z nauką w szkole, ale nie jest to niemożliwe. Od czasu do czasu muszę poświęcać trening dla lepszego przygotowania się na przykład na klasówkę, jednak zazwyczaj staram się pracować systematycznie. Rozsądne organizowanie swojego czasu jest tutaj kluczem do sukcesu.
Może nie będę oryginalna, ale dla mnie taniec jest sposobem na wyrażenie siebie, swoich emocji. W połączeniu z dobrą muzyką, można z pomocą tańca stworzyć krótki spektakl o sobie.

Grupa Black Code Dance Studio jest jeszcze bardzo młoda, a już osiąga drobne sukcesy. Najpierw formacja seniorów zdobyła pierwsze miejsce na międzynarodowym festiwalu w Czechach, a w ubiegłą sobotę młodsze grupy wywalczyły sześć złotych medali na festiwalu, który odbył się w Łosicach. Jeżeli formacja nadal będzie się tak dobrze rozwijać, ma szansę powtórzyć lub nawet osiągnąć większy sukces niż Fatum Sokolik.

Jeżeli zebrałaby się grupa osób chętnych, można by rozważyć taką opcje, by zatrudnić w szkole zawodowego tancerza, organizować zajęcia tańca. Jednak dla mnie nie jest to konieczne. Ośrodki kultury czy formacje typu BCDS właśnie po to istnieją, aby uczniowie pasjonujący się tańcem mogli wykorzystywać swój talent, potencjał.

Praga - miasto ostatniego festiwalu - jest przepiękna. Co prawda przywitała naszą grupę ulewnym deszczem, ale mimo to zachwycił nas jej urok. Wypełniona kolorowymi, ozdobnymi kamieniczkami i kwitnącą roślinnością wzbudzała zachwyt wszystkich turystów. Prażanie byli bardzo mili i otwarci. Kiedy tańczyliśmy i wygłupialiśmy się na praskich ulicach, ludzie nie uciekali, a wręcz przeciwnie - dołączali do nas, robili zdjęcia i non stop się uśmiechali

Za miesiąc planowany jest wyjazd na mistrzostwa Polski w kategorii dance show. Tam, na chwilę obecną, mam wystartować z układem solowym. Nie jest to pewne, ponieważ czasu zostało już niewiele, a ja nie jestem jeszcze dostatecznie przygotowana. Jeżeli nie uda się w tym roku, z pewnością wystartuję w przyszłym.

Pani Ania Pogonowska ma duże wymagania wobec swoich tancerzy, ale świadczy to o jej zaangażowaniu w rozwój młodych ludzi. Sprawia, że rzeczy, które wydawały nam się kiedyś niemożliwe do wykonania, są teraz bułką z masłem.

Moją drugą w kolejności pasją jest teatr. Już od podstawówki należę do kółek teatralnych działających przy szkole. Jako kilkuletnie dziecko zawsze marzyłam o byciu aktorką. Jeszcze na początku gimnazjum rozważałam naukę w Akademii Teatralnej. Teraz mój kierunek życiowy uległ zmianie, ale fascynacja aktorstwem pozostała.

Uważam, że każdy w swoim życiu powinien mieć jakąś pasję, która byłaby odskocznią od codziennego życia. Dodatkowe zajęcie jest świetnym sposobem na zabicie nudy. Nie trzeba zajmować się czymś zawodowo ani poświęcać pasji każdej chwili. Najważniejsze jest to, aby hobby sprawiało nam wiele radości i pozwalało na chwilę zapomnieć o problemach.  

                                                                                                  Małgorzata Jabłońska z klasy I A

BIP RSS
 
CMS Toruń