MATURZYŚCI

Uczniowie w Szwajcarii

 

Gdybyś mieszkała, mieszkał w Zurychu, Genewie, Bazylei, Lucernie ...

  • Szwajcarski system edukacji jest zdecentralizowany (26 kantonów ma własny system edukacji).
  • Szwajcarscy uczniowie kończą obowiązkowe gimnazjum i zdają egzamin kwalifikujący do szkoły maturalnej – uniwersyteckiej lub szkoły zawodowej. Mają wtedy 15-16 lat.
  • Szkoła maturalna trwa trzy lata i kończy się egzaminem maturalnym.
  • Po zdaniu matury ma się wolny wstęp na studia, w zależności od ilości zdobytych punktów.
  • Szkoła zawodowa to trzyletni system edukacji połączony z praktykami. Praktyki są płatne i zajmują większość tygodnia. Nastolatki bardzo wcześnie - bo już w wieku 16 lat - wchodzą na normalny rynek pracy. Oprócz tego 1-2 z 5 dni zajmuje im nauka przedmiotów zawodowych, a także bardzo ograniczona nauka przedmiotów ogólnych.
  • Szwajcarskie nastolatki decydują się najczęściej na zdobycie możliwości szybkiego usamodzielnienia i doświadczenia. Rezygnują (przynajmniej częściowo) z rodzicielskiej opieki.
  • Jeśli nie pójdą na studia i pożałują tego, Szwajcaria tworzy wiele edukacyjnych mostów, które pozwalają na elastyczne poruszanie się w systemie edukacji. Jeśli ktoś zdecydował, że będzie kucharzem, nie oznacza to, że nie może zostać znawcą Shakespeare'ana poziomie uniwersyteckim.
  • Studia dla Szwajcarów to pasja, a nie sposób przeciwstawiania się bezrobociu. Dlatego studiują ci, którzy kochają studia, a nie prawie wszyscy.
  • W Szwajcarii nie ściąga się w szkole, na studiach. To sprawa honoru, odpowiedzialności.
  • Nie ma mundurków, choc ostatnio temat jest poddawany dyskusji.
  • Od czwartego roku życia mali Szwajcarzy chodzą do obowiązkowego przedszkola. Jest ono bezpłatne. Dzieci uczą się pisać, czytać, liczyć poprzez zabawę.
  • Prace domowe uczniowie przynoszą na osobnych kartkach. Stąd ich plecaki są lekkie. Kartki spinają w domu, tworząc zeszyscik, z którego uczą się w domu do sprawdzianu.
  • Oceny są opisowe.
  • Wiele osób powtarza klasę.
  • Nauka w gimnazjum kończy się bardzo poważnym egzaminem.
  • Z relacji Joanny Lampki o życiu w Szwajcarii:
  • Tęskno mi do Polski, gdzie z taksówkarzem można się pokłócić na temat sensu Powstania Warszawskiego, hydraulik ma bardzo silną opinię o roli Stanów Zjednoczonych w XX wieku, a lekarz ortopeda bez problemu położy panele, a i płytki, jak się mocniej skupi i poprosi o pomoc kolegę lekarza okulistę. Szwajcarzy wychodzą z założenia, że mechanik samochodowy nie musi znać Baudelaire’a, a menedżer ryzyka doskonale sobie poradzi w życiu bez znajomości budowy gronkowca złocistego. Można dodać nieco złośliwie – jak ma w zwyczaju nasza szwajcarska Polonia – gdy Cię bolą oczy, to musisz iść do lekarza dwa razy – raz do tego od prawego oka i raz do tego od lewego.

    Szwajcarscy nauczyciele cenią polską maturę, uważają ją za trudną.

BIP RSS
 
CMS Toruń